Maroko: Jak wejść na najwyższy szczyt gór Atlas, Jebel Toubkal?
Jebel Toubkal zwany też Dżabal Tubkal czy po prostu Toubkal stał się dość rozpoznawalnym szczytem wśród polskich wspinaczy. Góra o wysokości 4167 m n.p.m. położona w Maroku, na południe od Marrakeszu, w Parku Narodowym Tubkal, jest najwyższym szczytem pasma Atlasu Wysokiego. Pasmo o długości około 2400 kilometrów, przebiega przez terytorium trzech państw Afryki północnej: Maroka Algerii i Tunezji. Od wybrzeży Oceanu Atlantyckiego do Zatoki Kabiskiej na Morzu Śródziemnym. Charakteryzuje się zróżnicowanym skalistym krajobrazem a woda, która spływa z gór zasila oazy i miasta w dolinach.
Jebel Toubkal jest jednym z najłatwiejszych czterotysięczników na świecie, który od dwóch lat spędzał mi sen z powiek. Pomimo dolegliwości żołądkowych, które dopadły mnie w dzień przed wędrówką, stanęłam na jego wierzchołku! Podejście do schroniska jest łagodne a samo wejście na szczyt nie sprawia większych trudności technicznych. Dodatkowo w okresie letnim nie potrzeba specjalnego sprzętu do jego zdobycia. Z opisu wydaje się być dość łatwą górą, jednak nie można jej lekceważyć i warto przygotować się kondycyjnie. Poniżej spisałam najważniejsze informacje, które pomogą Ci w organizacji wyprawy.
Kiedy jechać na Jebel Toubkal?
Najlepsze warunki atmosferyczne na trekking występują od połowy kwietnia do końca września. W tym okresie nie ma już śniegu a dzień jest dłuższy. Szczególnie polecanymi miesiącami na wejście są maj, czerwiec i wrzesień, kiedy temperatury nie są tak wysokie jak w lato, ale trzeba spodziewać się ich różnicy. Na dole przy temperaturze 20-35°C możesz spokojnie rozpocząć wędrówkę w krótkim rękawie, natomiast na górze będziesz potrzebować ciepłej kurtki, czapki i rękawiczek. Tam temperatura spada do około 0°C. Z kolei od października do marca zbocza góry pokrywa śnieg, czasami nawet lód, dlatego konieczne jest zabranie ze sobą raków, czekana i kasku. Zmienne warunki atmosferyczne i opady śniegu mogą utrudniać wędrówkę, przez co prawdopodobieństwo wejścia na szczyt będzie niższe. Ja wybrałam wrzesień i uważam, że to był bardzo dobry miesiąc na wspinaczkę, ponieważ nie było jeszcze śniegu a pogoda była stabilna.
Jak dostać się do Imlil?
Imlil to miejscowość u podnóży gór Atlasu, z której zaczynamy trekking na Jebel Toubkal. Trasa z Marakeszu do Imlil liczy 109 kilometrów a jej przejazd trwa około 2 godzin. Do wioski możesz dostać się na trzy sposoby:
- Najszybszą, ale najdroższą opcją jest transport wynajętym samochodem lub taksówką z lotniska. Koszt taksówki to około 400 zł. Razem ze współtowarzyszami zdecydowaliśmy się na wynajęcie samochodu, ponieważ prócz wyjścia w góry odwiedziliśmy też Marakesz, Essaouirę i Saharę.
- Najtańszą opcją transportu jest bus z Marakeszu, który odjeżdża z przystanku przy placu Dżami al-Fana. Autokar jedzie do miejscowości Asni, gdzie trzeba się przesiąść do Imlil. Koszt biletu na trasie Marrakesz-Asni to 15 MAD (6 zł) a Asni-Imlil 10 MAD (4 zł).
- Dobrym rozwiązaniem będzie także transport z właścicielem noclegu lub przewodnikiem. Przed przyjazdem do Maroka, za odpowiednią opłatą można uzgodnić nasz odbiór z lotniska.
Przewodnik
Od 2018 roku, po zamordowaniu dwóch Skandynawskich turystek śpiących w namiocie niedaleko schroniska, rząd Maroka ograniczył możliwość samodzielnego zdobywania szczytu i wprowadził obwiązek wynajęcia przewodnika w górach Atlas. Przepis jest egzekwowany i za miejscowością Imlil w wiosce Aroumd znajduje się check point, gdzie oficerowie legitymują wszystkie osoby wchodzące na szlak. Przewodnika możesz wynająć na miejscu w Imlil, lub poszukać w internecie. Osobiście polecam Mustafę (numer whatsapp +212632041665), z którym weszliśmy na szczyt. Przez cały czas był uśmiechnięty, pomocny i cierpliwy. Dostosował tempo grupy do najsłabszego i dbał o nasze bezpieczeństwo oraz komfort. Dzień wcześniej spotkaliśmy się z nim w Aroumd, naszym hotelu, by ustalić wszystkie szczegóły. Wypożyczyliśmy u niego także kijki trekkingowe.
Szlak na Jebel Toubkal
Szlak na Toubkal rozpoczyna się w miejscowości Imlil, położonej w dolinie, pomiędzy górami. To ostatnia większa wioska na trasie z licznymi sklepami i restauracjami. Dalej droga prowadzi przez leżące nieco wyżej miasteczko Aroumd. Przejście z Imlil do Aroumd zajmuje około 1 godziny a nocując wyżej oszczędzasz czas i energię. Tym kierowałam się planując trasę. Na nocleg wybrałam „Dar Imperial” gdzie właściciel Hussan był bardzo pomocny i gościnny a jego żona przygotowała nam przepyszny tadżin. Ku mojemu nieszczęściu wieczorem dopadło mnie zatrucie pokarmowe. Myślałam, że zrezygnuje z trekkingu, ale po konsultacji z przewodnikiem i moim lekarzem w PL, postanowiłam spróbować – cały czas monitorując swoje samopoczucie. W ostateczności zostałabym w schronisku lub zeszła do Aroumd i poczekała na resztę grupy.
Rano, chwilę po śniadaniu dotarł do nas Mustafa, z którym ruszyliśmy w kierunku check point. Tam sprawdzono nasze dokumenty i mogliśmy rozpocząć wędrówkę. Trasa do schroniska biegnie łagodnie do góry. Po drodze można odpocząć i zjeść ciepły posiłek w licznych restauracjach. Nawet nie wyobrażasz sobie jak cieszyłam się po 5 godzinnej mozolnej wędrówce, widząc schronisko! Trasę można zrobić szybciej, w jakieś 3-4 godziny, ale potrzebowałam dużo przerw po drodze, poza za tym na wejście zaplanowany jest cały dzień – więc nie ma potrzeby się śpieszyć. Po przyjściu do schroniska, zmienieliśmy obuwie, rozgościliśmy się w pokojach wieloosbowych. Każdy wybrał i przygotował sobie miejsce do snu, następnie wziął prysznic i czekał na kolacje, po której udaliśmy się do łóżek.
Atak szczytowy
Około godziny 3:30 obudził nas budzik. Niechętnie wyszłam z ciepłego śpiwora, ale Wyjście na „atak szczytowy” zaplanowany był po godzinie 4 rano. Czułam się już świetnie. Zjedliśmy przygotowane pożywne śniadanie i o 4:40 ruszyliśmy z innymi grupami gęsiego w kierunku szczytu. Po drodze mijaliśmy się naprzemiennie. Przed godziną 7 doszliśmy do rozwidlenia szlaku, gdzie przywitały nas pierwsze promienie słońca. Nie zdążyliśmy wejść na wschód słońca na szczyt, ale nikt się tym zbytnio nie przejmował. Od wierzchołka dzieliła nas niecała godzina. Po krótkiej przerwie każdy ruszył swoim tempem do góry. Po godzinie 8 stanęliśmy na najwyższym szczycie gór Atlas – Jebel Toubkal! Pierwszy raz popłakałam się ze szczęścia, że mimo trudności kolejny raz nie poddałam się i było warto. Po pamiątkowych zdjęciach zeszliśmy do schroniska na obiad a następnie na parking do samochodu. Samo zejście trwało 7 godzin.
Nocleg
Na wysokości 3207 m n.p.m. znajdują się dwa schroniska, jeden pod drugim. Schronisko położone niżej jest Marokańskim schroniskiem z pokojami 2/3/4/ osobowymi i podobno często miewa problemy z prądem. Ja nocowałam we Francuskim schronisku Toubkal Refuge Luis Neltner wybudowanym wyżej, które ma lepsze opinie. Budynek wyposażony jest w pokoje 10-15 osobowe, wspólną jadalnię i łazienki w piwnicy. Prysznic z ciepłą wodą jest dodatkowo płatny. W sezonie pokoje nie są ogrzewane, ale pracownicy oferują koce w razie potrzeby. Ja skorzystałam z tej opcji i nie zabierałam swojego śpiwora z Polski. Nocleg w tym schronisku możesz zarezerwować na oficjalnej stronie. Ceny podałam na końcu artykułu. Istnieje też możliwość noclegu w namiocie, który możesz rozstawić w pobliżu schronisk.

Co zabrać na Jebel Toubkal?
- Plecak 30-40 litrów
- Buty trekkingowe
- Skarepety trekkinowe, najlepiej merino średnie i cienkie
- Majtki
- Długie spodnie
- Krótkie spodenki
- Bielizna termo, bluzka i spodnie ewentualnie
- Koszulka z krótkim rękawem
- Polar
- Kurtka puchowa
- Kurtka przeciwdeszczowa / goretex
- Czapka
- Rękawiczki
- Okulary z dobrym filtrem UV, minimum kategoria 3
- Buff
- Ręcznik
- Kosmetyczka: mydło, grzebień, pasta, szczoteczka, krem z filtrem UV
- Czołówka + baterie
- Kijki trekkingowe
- Śpiwór
- Termos, opcjonalnie
- Słodycze, dodają energii
- Apteczka: bandaż, plastry, koc NRC, leki przeciwbólowe, przeciwgorączkowe i na biegunkę
- W zimie obowiązkowo: raki, czekan, kask, stuptuty
- Namiot, jeśli nie chcesz nocować w schronisku
- Karimata, jesli nie chcesz nocować w schronisku
Podsumowanie kosztów wejścia na Jebel Toubkal
| Wydatki: | Koszt: |
| Loty | 200 € |
| Wynajęcie samochodu + paliwo | 70 € |
| Przewodnik | 50 € |
| Nocleg w schronisku | 17 € |
| Jedzenie | 22 € |
| Wypożyczenie kijków trekkingowych | 5 € |
| Razem: | 364 € (1551 zł) |